Czas w Afganistanie liczy się mianami Polskich Sił Zadaniowych. Teraz jest tam piąta, a do szóstej szykuje się już Samodzielna Grupa Powietrzna (SGP) z 56. Kujawskiego Pułku Śmigłowców Bojowych z Inowrocławia.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Czas w Afganistanie liczy się mianami Polskich Sił Zadaniowych. Teraz jest tam piąta, a do szóstej szykuje się już Samodzielna Grupa Powietrzna (SGP) z 56. Kujawskiego Pułku Śmigłowców Bojowych z Inowrocławia.
W polskiej bazie w Afganistanie będą lądować za cztery miesiące. Najpierw jednak muszą potwierdzić swoją gotowość bojową, a najlepszym do tego miejscem jest poligon lotniczy w Nadarzycach. Spędzili tam cały ubiegły tydzień, przechodząc szkolenie bojowe z różnym wariantem uzbrojenia, a także z użyciem noktowizji podczas nocnych lotów.
– Na MI-24 przybyło nam trzech nowych dowódców, których trzeba wyszkolić, żeby mogli realizować swoje zadania na misji – mówi ppłk Piotr Hering, dowódca Samodzielnej Grupy Powietrznej. – Z kolei piloci na MI-2 przygotowują się do wejścia w skład grupy lotniczej grupy bojowej UE, która pełną gotowość ma osiągnąć już w przyszłym roku.

– W porównaniu z Irakiem, Afganistan pod tym względem będzie dla nas znacznie trudniejszym wyzwaniem – mówi mjr Paweł Stefański, zastępca Samodzielnej Grupy Powietrznej.
O produkowanym w moskiewskiej fabryce ciężkim śmigłowcu bojowym MI-24 piloci mówią, że dużo wybacza.
– Były wypadki, ale piloci wychodzili z nich cało – mówi ppłk Hering.
W Afganistanie największym zagrożeniem będzie groźba zestrzelenie śmigłowca z ziemi. Do tej pory jednak żaden polski śmigłowiec nie został trafiony.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!